Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
[ X ]

Aktualności

Spływ wioślarski na 100 lecie BTW

Dodano 2020-07-16
W dniach 10.07. - 13.07.2020 roku z inicjatywy trenerów i zawodników zorganizowany został spływ wioślarski z okazji 100 lecia Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego. 
Przygotowania do wydarzenia zaczęły się na kilka dni przed wypłynięciem z przystani klubu. 
Zawodnicy grupy Juniorów wraz z trenerami oceni stan łodzi, zorganizowali materiały do wykonania koniecznych napraw i zabrali się do pracy. Łodzie wymagały uszczelnienia, skompletowania odsadni oraz dulek. Należało również dobrać i ustawić wiosła.
Na dzień przed wypłynięciem łodzie zostały próbnie zwodowane, po to żeby sprawdzić ich szczelność i ustawienia wioseł. 


Spływ DZIEŃ 1
W piątek (10.07) zapakowaliśmy namioty i bagaże do Campera, zwodowaliśmy łodzie i ustaliliśmy ostateczne składy osad:
- ŁÓDŹ 1:
Tomasz Ormiński, Emilia Szatkowska, Bartłomiej Jaroć, Damian Olendrowicz, sternik Tomek Ormiński,
- ŁÓDŹ 2:
Przemysław Brett, Filip Mikulski, Dawid Szałajda, Kacper Grugel, Kacper Twarowski,
- ŁÓDŹ 3:
Artur Mikołajczak, Kamil Twarowski, Bartek Sopoński, Miłosz Jasiulewicz, sternik Paulina Straszewska-Mikołajczak.

Następnie ruszyliśmy w drogę do Grudziądza. Był to najdłuższy odcinek trasy - do pokonania około 10km rzeką Brda oraz 60km Wisłą. Po śluzowaniu na Brdyujściu i wpłynięciu na Wisłę zostaliśmy powitani drugim śniadaniem przez tatę naszego zawodnika. 
Pan Sopoński zorganizował grilla przy brzegu Wisły w miejscowości Kozielec. 
Po przerwie na lądzie i uzupełnieniu kalorii ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku Świecia, gdzie czekała nas kolejna przerwa. Jednak wysoki stan wody i bujna roślinność nadbrzeżna utrudniały dobijanie. 
Kolejnym przystankiem był Grudziądz, cel dnia. 
Po sympatycznym przyjęciu naszych osad w Marinie Klubu Wioślarskiego Wisła Grudziądz i oberwaniu chmury (na szczęście nasze łodzie i zawodnicy byli już "pod dachem") zwiedzaliśmy ruiny Zamku Krzyżackiego.

Spływ DZIEŃ 2
Po noclegu i śniadaniu w KW Wisła Grudziądz odbiliśmy od pomostu w kierunku miejscowości Gniew. Mieliśmy do przewiosłowania około 42km. Warunki na Wiśle były zmienne. Można było zaobserwować liczne wiry i prądy wsteczne na rzece. Na szczęście nasze łodzie typu C (turystyczne) okazały się bardzo stabilne nawet w takich warunkach. 
Po bezpiecznym pokonaniu trasy na Wiśle dobiliśmy do pomostu pod Zamkiem Krzyżackim w Gniewie. Tam też rozbiliśmy swój obóz. Urząd Miasta Gniew zapewnił nam sanitariat oraz miejsce na rozbicie namiotów. 

Spływ DZIEŃ 3
Trzeciego dnia, po śniadaniu ruszyliśmy na zwiedzanie zamku krzyżackiego i znajdującego się w nim muzeum. Muzeum posiada liczne eksponaty związane z budową oraz licznymi przebudowami zamku (po pokonaniu Krzyżaków zamek przebudowano na spichlerz, a w późniejszych latach na więzienie).
Naszych zawodników - szczególnie tych, należących do klasy samochodowej w Zespole Szkól Samochodowych w Bydgoszczy, zainteresowały eksponaty wyciągnięte z okolicznych bagien z okresu II Wojny Światowej. Były to między innymi szczątki samolotu, a w śród nich świetnie zakonserwowany w bagiennym mule silnik w kładzie V o pojemności 36 dm3; liczne hełmy, broń palna czy elementy podstawowego ekwipunku żołnierza z tamtego okresu. 
Po wizycie na zamku, spakowaliśmy nasze namioty i popłyneliśmy w kierunku miasta Tczew. 
Do pokonania mieliśmy około 31km Wisłą. Warunki na wodzie były bardzo wietrzne. Fala była wysoka, ale dystans do przepłynięcia był stosunkowo krótki, więc około godziny 16 zameldowaliśmy się w Klubie Wioślarskim Unia Tczew! W międzyczasie udało nam się takrze dobić do piaszczystego brzegu na Wiśle gdzie mogliśmy odpocząć od wózków na łódce.
Tam przywitali nas trenerzy klubowi Mariusz Grubich oraz Karol Arczewski. Po wyciągnięciu łodzi i wioseł z wody rozbiliśmy namioty na przystani Unii Tczew. 
Następnie udaliśmy się na II turę wyborów prezydenckich RP, gdzie trenerzy i pełnoletni zawodnicy oddali swój głos. Korzystając z uprzejmości i czasu trenerów, zostaliśmy oprowadzeni po starówce miasta gdzie mogliśmy się posilić w przyjacielskiej atmosferze. 
Urzekła nas otwartość ludzi z Tczewa. Zaimponowało to, że mimo trudnych warunków na przystani ich mały klub z tradycjami jest w stanie trenować zawodników tak, aby później zostali powołani do kadry Polski. Gratulujemy trenerom zaangażowania!


Spływ DZIEŃ 4
Śniadanie o godzinie 8. Ruszamy, spakowani w łodzie tuż po godzinie 9. I co... DESZCZ. Na szczęście niedługo padało. Do pokonania Wisłą około 29km - do śluzy w kierunku Martwej Wisły gdzie już "blisko" do celu, czyli AZS Gdańsk - przystań wioślarska.
Po drodze udało nam się zrobić postój na brzegu, niestety pogoda nie sprzyjała długiej przerwie - po prostu było nam zimno. W dalszej części spływu, blisko ujścia rzeki do morza udało nam się zaobserwować foki w naturalnym środowisku. 
Po dopłynięciu do śluzy, wpuszczono nas na Martwą Wisłę i ... wiatr. Fala była bardzo wysoka, prąd rzeki na tym odcinku prawie nie występuje, a do pokonania jeszcze 18,5km. Był to zdecydowanie najtrudniejszy odcinek, na szczęście udało nam się go pokonać. 
Dotarliśmy do przystani AZS Gdańsk, gdzie rozkręciliśmy łodzie, spakowaliśmy ją na przyczepę, którą przywiózł z Bydgoszczy tata jednego z zawodników (Pan Jasiulewicz) - za co serdecznie dziękujemy!
Udało nam się także zorganizować wolontariusza, który przyjechał po zawodników większym autem - dziękujemy Kubie Jankowskiemu za transport!
Mając spakowany sprzęt i ludzi ruszyliśmy do domów, do Bydgoszczy.

BTW CZOŁEM!
Niech nasz klub funkcjonuje kolejne 100 lat! 
cofnij