O nas

Pierwsza przystań BTW w szałasie Gimnazjum Humanistycznego

O historii BTW słów kilka...

     Powstanie Towarzystwa jest związane z pięknym zrywem aktywności Polaków po latach zaborów i odzyskaniu niepodległości. Przed 1920 rokiem w Bydgoszczy działało wiele klubów wodniackich zrzeszających zawodników narodowości niemieckiej. Niepodległość sprawiła, że Polacy poczuli swoją wartość i uzyskując możliwość organizowania się i zrzeszania chcieli być pełnoprawnymi obywatelami. Wreszcie mogli na równi z Niemcami stanąć do rywalizacji reprezentując swoją kulturę, przedsiębiorczość i narodowość. Gdy dziś patrzymy na pierwsze lata Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego aż trudno uwierzyć, że w tak krótkim czasie udało się pozyskać przystań, zdobyć i kupić sprzęt wioślarski, wyszkolić zawodników, którzy na Igrzyskach Olimpijskich w 1928 roku w Amsterdamie zdobyli pierwszy medal olimpijski dla polskiego wioślarstwa. Dzisiaj wydaje się to niesamowite, że BTW zbudowało trybuny w Brdyujściu i zorganizowało Mistrzostwa Europy w Wioślarstwie. A to wszystko zaledwie w pierwszych dziesięciu latach istnienia.
     
Było to możliwe dzięki entuzjazmowi jaki towarzyszył odzyskanej niepodległości, oraz temu, że nasze Towarzystwo powstało dzięki zaangażowaniu ludzi, którzy byli przedsiębiorcami, rzemieślnikami żyli jak to by dzisiaj się określiło - dzięki menadżerom mającym kontakty i dysponującymi możliwościami finansowymi.

Jak to w życiu bywa po tak dobrym początku drugie dziesięciolecie istnienia klubu było zdecydowanie mniej udane sportowo, przynajmniej na początku. Po pierwszym sukcesie olimpijskim apetyty na następne były ogromne. Było to uzasadnione o czym mogą świadczyć medale olimpijskie zdobyte w Los Angeles w 1932 roku, gdzie nasz zawodnik Jerzy Braun startował wówczas w osadzie Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego. Świetne wyniki powróciły i w 1937 roku BTW wygrało drużynową rywalizację wśród klubów wioślarskich w Polsce.

Nie wiemy jak długo trwałaby ta dobra passa bo wybuch II Wojny Światowej przerwał i zatrzymał na 6 lat działalność BTW jak i całego życia sportowego Polaków.

Po wojnie powrót do działalności nastąpił bardzo szybko. Zniszczona siedziba nie była przeszkodą, bo klub mógł prowadzić działalność w pięknym budynku przystani klubu wioślarskiego "Frithjof". Co ciekawe, przypadająca w 1945 roku 25. rocznica powstania BTW była świętowana. Nie było to wprawdzie możliwe zaraz po zakończeniu wojny, ale obchody te przełożono na następny rok. Z tej okazji ukazało się wydawnictwo okolicznościowe, które organizatorzy 95. rocznicy powstania BTW postanowili przypomnieć wydając jego reprint.

Podobnie jak w latach dwudziestych, tak i w latach bezpośrednio po wojnie, Towarzystwo kipiało energią. Pojawiły się sukcesy krajowe i międzynarodowe. W 1948 roku rozpoczął w BTW przygodę z wioślarstwem Teodor Kocerka, późniejszy dwukrotny brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w 1952 w Helsinkach i w 1960 roku w Rzymie. Trzeba uczciwie powiedzieć, że jesteśmy bardzo dumni z tego, że "Tojo" rozpoczął karierę w naszym Towarzystwie, ale gdy zdobywał medale olimpijskie nie był już zawodnikiem BTW.

Lata 50, to kolejny słabszy okres działalności klubowej. Wyraźny, zły ślad na aktywności i przedsiębiorczości członków Towarzystwa odcisnął komunistyczny system nakazowo - rozdzielczy. Jak mocno reżim stalinowski blokował życie społeczne niech świadczy fakt, że po śmierci Stalina, gdy wróciła na moment nadzieja na normalne życie to w 1957 roku liczba członków BTW wzrosła dziesięciokrotnie.


Teodor Kocerka "Tojo"

Koniec lat 50. i początek 60. to najlepszy okres w historii powojennej klubu. W roku 1960 klubowa czwórka reprezentowała Polskę na Olimpiadzie w Rzymie. Po roku 1960, gdy wielu seniorów kończyło kariery sportowe, klub stawiał na szkolenie młodzieży i pokładał nadzieje w dobrze zapowiadając się juniorach. Ci spełnili pokładane w nich nadzieje i zdobyli tytuły mistrzowskie dla klubu, ale niestety nie przenieśli tego do seniorów.

Lata 70. do końca XX wieku nastąpił czas regresu w działalności Towarzystwa. Najpierw powolny spadek wyników, później spadek liczebności zawodników i działaczy sprawił, że pod koniec lat 90. klub pozostał bez siedziby z niewielką grupą zawodników i działaczy. Kolejne Zarządy nie potrafiły poradzić sobie z pozyskaniem środków na finansowanie szkolenia, i - co może ważniejsze - nie potrafiły zjednać do współpracy młodych, prężnych działaczy, którzy wnieśliby do organizacji nowego ducha. Trzeba pamiętać, że po roku 1980 w naszym kraju w bardzo szybkim tempie zaczęła się zmieniać cała społeczna i gospodarcza rzeczywistość. Dawne instytucje przestawały istnieć, wielkie zakłady pracy upadały jeden po drugim, zmieniało się otoczenie i oczekiwania ludzi. Dawne metody działania i wspomniane lata świetności, które były częstym zajęciem działaczy klubowych prowadziły do upadku.

Potrzebny był impuls i pomysł na nową formułę klubu. Skąd zaczerpnąć energię i zdobyć się na nadzieję, gdy garstka pozostałych ludzi nie ma własnej siedziby, dawne sukcesy przygasły a wokoło potępia się całą komunistyczną przeszłość kraju?

CDN.
Szukaj